Spacerujemy z K., sprawa schodzi na temat pieniędzy i jakiegoś długu czy pożyczki.
J: Ty mi się teraz nie wypłacisz normalnie.
K: Oddam Ci w naturze.
J: No doooobra.
K: Ale wiesz, ja jestem drogi. Jeden stosunek i jesteśmy kwita.
J: Tak? To wiesz co? To ja poproszę te 200 zł.
***
Leżymy w łóżku, znowu rozmawiamy o pieniądzach, bo chcę oddać, zgodnie z umową, część kwoty za bilet na mecz.
J: Ale ja Ci oddam tyle na ile się umawialiśmy, ok?
K: Nie, nie, pieniędzy mi żadnych nie oddawaj. W naturze oddasz.
J: Ale no to już, tak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz