K. ma znajomą, którą zna w zasadzie tylko wirtualnie, ze względu na wspólne zainteresowania.
Pół żartem, pół serio poddaję jej czyste intencje w wątpliwość.
J: Ej, ale to dziwne, najpierw jedno, potem drugie, czy ona nie jest trochę papuga? Może w ten sposób chce Ci się przypodobać, cooooo?
K: No może, ale to bez sensu. Mieszka daleko, ma męża i dzieci, więc jedyne na co mogłaby liczyć to cyberseks!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz