Rozmawiamy o mnie, opowiadam o szkole muzycznej, o tym jakie miałam dylematy zawodowe i jak to się wszystko potoczyło. K. podsumowuje:
K: Dobrze że jesteś producentką a nie pianistką.
J: ????
K: Pianistki kojarzą się z rozchwianymi emocjonalnie istotami, a
producentki to ogarnięte kobiety biznesu, więc lepiej się chwalić przed
kolegami, że się posuwa producentkę.
J: Ahaaa... To się nadaje na bloga.
K: No wreszcie coś, ale wiesz, wtedy Twoi znajomi dowiedzą się, że nie jesteś dziewicą!
J: Masz rację. Nie będę ich szokować!
No i jednak zaszokowała!
OdpowiedzUsuńTeraz znajomi J będą wiedzieli, że uprawiała sex przed ślubem! Fuj, fuj, fuj. Wstydź się Ty zdemoralizowana J!!