Romantyczny spacer po dzielnicy knajpek, restauracji i temu podobnych przybytków. Kupiliśmy lody... Nagle w celu wzbudzenia delikatnej zazdrości w J bardzo nachalnie obracam się za jedną z przechodzących, skąpo ubranych dziewczyn.
J: No wiesz...
K: ???
J: Ona była okropna, miała grube uda. Straszna.
K: Zrobiłem to specjalnie... tak byś zauważyła, że się oglądam.
J: Mógłbyś się oglądać za ładnymi, a nie za każdą.
Fakt, od dziś wprowadzam selekcję.
Selekcja obowiązkowa. To był lachon w panterce!!;-)
OdpowiedzUsuń