Rozmawiamy na Gmailu wieczorową porą.
Zbyt późną, żeby pokonać dzielący nas dystans.
K: Och, jak ja bym Cie teraz...
J: A myślisz, że ja nie...? Ech, no dobra, nadrobimy jutro. Rzucę się na Ciebie od progu, ostrzegam!
K: Cudownie! To może nałożę gumkę w windzie, żeby było szybciej?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz