środa, 1 sierpnia 2012

Dzikie żądze

Rozmawiamy na Gmailu wieczorową porą.
Zbyt późną, żeby pokonać dzielący nas dystans.

K: Och, jak ja bym Cie teraz...
J: A myślisz, że ja nie...? Ech, no dobra, nadrobimy jutro. Rzucę się na Ciebie od progu, ostrzegam!
K: Cudownie! To może nałożę gumkę w windzie, żeby było szybciej?!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz