czwartek, 30 sierpnia 2012

Propozycja nie do odrzucenia

Wracamy z Saskiej Kępy, kierujemy się w stronę domu i planujemy leniwy wieczór.
W pewnym momencie dzwoni telefon- znajomi proponują koncert zespołu Paula i Karol. Mówię, że dam znak, jak omówimy temat.

Ja: Masz ochotę?
K.: <wymowna mina>
Ja: Nie?
K: Nie, no tylko nie Paula i Karol!!!
Ja: A co Ty masz do Pauli i Karola?! Ja ich lubię, mam 2 płyty! Spoko są!
K: No właśnie wiem, i zupełnie tego nie rozumiem! Beznadzieja! Kiedyś byłem na ich koncercie, laska wyła jak oszalała, nie wiem, może miała anginę, koleś grał na gitarze, jakby nie umiał grać, no dramat!
Ja (choć zupełnie nie mam ochoty na koncert, raczej przekomarzając się): No chooooodź. Stawiam bilety!
K (spoglądając wymownie): Coś innego mogłabyś mi postawić...

Kurtyna.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz