Szukam sukienki okolicznościowej, na wesele. Koleżanka podesłała mi kilka propozycji ze sklepu internetowego, jednak żadna mi się nie spodobała. Nie zrażona tym faktem wysłała mi jeszcze jedną sukienkę, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Odważnym strzałem w dziesiątkę. Dekolt prawie do pępka, gołe plecy i długość mini, wszystko w intensywnie czerwonym kolorze.
Pokazuję sukienkę K.:
- Powiedz jej, że w tej sukience to byś w ogóle z domu nie wyszła bo bym Cię z dziesięć razy zgwałcił! Zajebista jest!
Spoglądając na zdjęcie modelki dodaje:
- A gdybyś jeszcze miała takie długie, chude nogi w niej, to już w ogóle.
Bosko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz