piątek, 3 maja 2013

Za rano

Lubimy pospać. Zwłaszcza w weekend. Zwłaszcza jedno z nas. Ja ostatnio budzę się o co najmniej dziwnych porach i zwykle zasnąć nie mogę. Ale odkąd pamiętam zawsze tak było, że nawet w weekend wstawałam rano. Dziś obudziłam się koło 7, K. spał dość niespokojnie, więc chwilę później zaczęliśmy o czymś rozmawiać. O tym co mi się śniło i o planach na dziś. K.stwierdził, że musi się czegoś napić, więc wstał i poszedł do kuchni. Widząc która jest godzina rzekł zdziwiony:
- Rany, a dlaczego my o tej porze prowadzimy jakąkolwiek konwersację? Przecież jest 7 rano!
- No zacząłeś do mnie mówić więc myślałam, że nie możesz spać.
- Ja myślałem, że skoro tak rozmawiamy to jest co najmniej 11! Kochanie?
-Tak?
-Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz