Niedawno, przy okazji dużej uroczystości rodzinnej, większość familii poznała K. Wzbudził dużą sympatię i ogólny zachwyt wszystkich ciotek, wujków, kuzynów i kuzynek, co zrelacjonowała mi Mama telefonicznie tydzień później, gdy w mniejszym gronie wspominali owo wydarzenie.
Przekazuję K. nowiny:
- I wszystkim się bardzo spodobałeś i mówią, że jesteś fajny i w ogóle same ochy i achy.
Komentarz K był krótki:
- A jak rypię!
No tak, to kluczowa informacja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz