sobota, 31 sierpnia 2013

To ile?!

Leżymy w łóżku, K. dobiera się do mnie, przekomarzamy się, ja próbuję się wymknąć, żeby nie było za łatwo.

K. stwierdza w pewnym momencie:

- Następnym razem muszę kupić kajdanki i Cię unieruchomić, bo strasznie się wiercisz!

Chwilę później.

- Albo w sumie przywiozę z domu, bo mam gdzieś w szufladzie.

Ja:

- Mogę powidzieć coś "za daleko"?
- Możesz.
- To może lepiej kup te kajdanki, bo nie wiem ile się przez te Twoje kobiet przewinęło!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz