wtorek, 7 sierpnia 2012

Biurko dla dwojga

Kontynuujemy wątek meblowy, bo przed przeprowadzką czekają nas drobne zakupy.
Pokazuję K. stolik, który zamówiłam do kuchni. K. nie wykazuje zbyt dużego entuzjazmu, ale tłumaczy, że to z powodu braku wyobraźni i że na pewno będzie ładny, jak już stanie na swoim miejscu.

Ja: No to z biurkiem to ja ewidentnie poczekam na Ciebie...
K: Kochanie, przecież ja żartuję!
J: Ale biurko ma być dla Ciebie więc i tak sam musisz zdecydować co i jak, a ja tylko kolory ocenię.
K: Dla nas!

J: Ojeeeeej, no wiadomo! Chodzi mi tylko o to, że będziesz pracował przy nim częściej niż ja.
K: No wiadomo Ty będziesz spędzała wiecej czasu siedząc na nim w czasie sexu od przodu i opierajac sie o niego podczas zabaw od tyłu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz