Pokazuję K. stolik, który zamówiłam do kuchni. K. nie wykazuje zbyt dużego entuzjazmu, ale tłumaczy, że to z powodu braku wyobraźni i że na pewno będzie ładny, jak już stanie na swoim miejscu.
Ja: No to z biurkiem to ja ewidentnie poczekam na Ciebie...
K: Kochanie, przecież ja żartuję!
K: Dla nas!
J: Ojeeeeej, no wiadomo! Chodzi mi tylko o to, że będziesz pracował przy nim częściej niż ja.
K: No
wiadomo Ty będziesz spędzała wiecej czasu siedząc na nim w czasie sexu
od przodu i opierajac sie o niego podczas zabaw od tyłu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz