czwartek, 27 września 2012

Pościelówa

Wieczór. J. pracuje przy komputerze, ja szukam czegoś ciekawego w radiu, zmieniając co chwilę stacje. W pewnym momencie zatrzymuje się na jednej z nich i mówię:
K: O to fajne jest...
J: A co to, nie znam?
K: Jak to nie znasz?
J: No nie znam, pierwszy raz słyszę.
K: No co Ty? Przecież to strasznie znana pościelówa z lat 90-tych!
J: No tak! To nie znam. W latach 90-tych nie bywałam jeszcze w pościeli!

I znowu wyszło, że jestem już stary i wcześnie rozpocząłem życie pościelowe.

wtorek, 18 września 2012

Ugodowa dziewczyna

Rozmawiamy z K. o planowanym wyjściu do jednej z warszawskich restauracji. Jako, że nazwa zupełnie nic mi nie mówi postanawiam skorzystać z google'a i sprawdzić co to za miejsce.
J: Hm, fajne w sumie miejsce, sympatycznie wygląda.
K: Czyli akceptujesz?
J: No tak, chociaż to taka bardziej lunchownia/stołówka, chyba samoobsługowa tak w ogóle.
K: Ojej, ale to bardzo źle? Możemy iść?
J: Aaaa, a czy ja coś mówię, że nie możemy? Czy ja kiedykolwiek czegoś odmówiłam?

K. chwilę myśli, po czym odpowiada:
K: No tak, na twarz, trójkącika i seksu analnego.

Kurtyna.

Prezenty

Jedziemy autobusem. J. wpatrzona w widok za oknem, nagle pyta:
J: A kiedy my właściwie obchodzimy naszą rocznicę?
Ja: Hmm... w sumie nie wiem... ale jaką rocznicę?
J: No naszego poznania się, albo początku związku albo...
Ja: A w sumie co za różnica? Jesteśmy ze sobą. Jest nam dobrze. Jesteśmy szczęśliwi...
J: Ehh... To nie będzie prezentów z okazji rocznicy?

No i teraz muszę przejrzeć zapiski, żeby sprawdzić te wszystkie rocznice: spotkanie, pocałunek, sex, związek... Rety ile to prezentów!!!


niedziela, 16 września 2012

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

Buszuję w sklepach on-line,  w poszukiwaniu fajnego młynka do pieprzu.
Rozmiary tego, który mi się podoba, budzą jednak moją wątpliwość.
Postanawiam skonsultować sprawę.

Ja: K. a 40 centymetrów to dużo.
K: Ale o co pytasz?
Ja: No czy 40 cm to dużo.
K: No jak to, tyle ile mój penis!

To młynek do pieprzu chyba jednak mniejszy kupimy...:-)

czwartek, 13 września 2012

Oświadczenie

"Chciałem tylko powiedzieć, że jeżeli kiedykolwiek przyjdą tu Twoi albo moi znajomi z dzieckiem, i to dziecko będzie chciało jeden z moich wpinów, to musisz wiedzieć, że go nie dostanie. Może się w dupę pocałować, ale go nie dostanie!
Nawet jeśli miałoby to wpłynąć na pogorszenie stosunków towarzyskich!
Niech rodzice tak wychowują swoje bachory, żeby wiedziały, że nie zawsze mogą mieć wszystko o co poproszą. Wujek pół życia zbierał tę kolekcję, więc spadówa! Koniec, kropka! Dziękuję."

Nawet nie wiesz jak ja Cię bardzo :-)

wtorek, 11 września 2012

Już to widziałam...

Podłączam komputer pod rzutnik, żebyśmy mogli oglądać na ścianie filmy bezpośrednio z dysku. W ramach testu puszczam jakiś pornosik.

K: Oglądamy pornosa!
J: Nie mam dziś nastroju na porno.
K: To ja sam sobie poogladam...

Siadam na kanapie i zaczynam oglądać. Po chwili rzucam na zachętę:
- Zobacz jak ona mu ładnie liże penisa!
J. Patrzy jednym okiem na ścianę i stwierdza od niechcenia:
- Już to widziałam!

Dziwne, bo ja jakoś tego nie widziałem... Hmm...


niedziela, 9 września 2012

Nie ma ideałów

Usłyszałam dziś najpiękniejsze zdanie świata.
Ale dowiedziałam się też, że JEDNAK mam wady.
K.stwierdził:

1. Masz ciemną podłogę w mieszkaniu
2. Ubierasz się w workowate ciuchy
3. Lampka w łazience jest do bani, i nie można się przy niej porządnie ogolić.
4. Mieszkasz na zadupiu.

Więc ja się pytam: czy da się z tym żyć? :-)