Leżymy z K. na kanapie.
Odbieram kolejnego maila z portalu Couchsurfing.com, z informacją, że nocleg w Warszawie poszukiwany. Idea zawsze wydawała mi się fajna, ale jednocześnie trochę ryzykowna, więc nigdy nie zdecydowałam się na przenocowanie żadnego gościa.
Ale że od niedawna jest nas w mieszkaniu dwoje, pomyślałam, że wybadam grunt.
J: Kochanie, a co byś powiedział, gdybyśmy od czasu do czasu mieli w domu jakichś gości?
K: Ale nie rozumiem, o co chodzi?
J: (wyjaśniam ideę couchsurfingu)
K: A będą też młode zgrabne laseczki?
J: No mogą być też, ale nie tylko....
K: Spoko, zgadzam się, pod warunkiem że będziemy je zapraszać do trójkącika.
(Po chwili)
K: Ale wiesz, że specjalnie tak powiedziałem? Bo nie jestem przekonany.
Przyznaję - taktyka bezbłędna.
Już nawet nie będę próbować przekonywać ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz