sobota, 3 listopada 2012

Ch...

Jedziemy samochodem. W radiu akurat mówią o tym jak zabić nudę w aucie, gdy stoi się w korku. Proponują gry typu: wymieniamy zwierzęta na daną literę lub mówimy słowo rozpoczynające się na literę na którą skończyło się słowo podane przez poprzednika.
Postanawiamy zagrać w tą drugą grę. Po kilku wymianach pada słowo "materac".
J: A czy może być coś na "cz" czy tylko na "c"
K: Oczywiście, że może. Liczy się tylko pierwsza litera, a co potem jest nieistotne. Czyli może być "cz" lub "ch" i temu podobne.
J: No to "chuj"!

Szczerze to nawet ja się takiego rozwoju gry nie spodziewałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz