Leżymy w łóżku, obudzeni za wcześnie nawet jak na zwykły dzień pracy. K. nie śpi od co najmniej 2 godzin, ale jest zmęczony więc co chwilę próbuje jednak zasnąć.
W pewnym momencie pyta:
- Jemy coś?
- No możemy, myślałam że chcesz spac.
- Nie, jest przegłód.
- No dobra to, możemy zjeść, a potem jeszcze sobie pośpisz.
- Hm. A nie można dożylnie? To bym wtedy mógł równolegle!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz